pawos

Czy Razem wyjdzie poza 5%?

leave a comment »

Elektorat razem to wielkomiejska młodzież. Teza się przewija w różnych komentarzach, opracowaniach i sondażach względem dochodów. Wyjaśnień moim zdaniem nie należy szukać w nietolerancji wobec LGBT czy też niechęci wobec uchodźców, przywiązaniu do kościoła itd. Też nie jest tak, że takie postawy nie są pewną blokadą na 5%. Nie wydaje mi się (nie mam niestety danych na potwierdzenie poza anegdotami), że konserwatyzm musi być powiązany z poziomem dochodu. Inną rzeczą jest, że konserwatyzm może z powodzeniem wchłaniać takie tematy jak pomoc uchodźcom czy sprawy LGBT. I tak tutaj widzę rolę partii by nie tylko wsłuchiwać się w głos swojego wyborcy, ale także stanie po słusznej stronie poprzez przekuwanie poszczególnych tematów w język polityki.

Spojrzenie na Razem z od innej strony, partii stojącej za pracownikami, jak na przykład ostatnio w przypadku huty w Zawierciu pokazuje odpowiedź. I brakuje tego, żeby pracownik huty był włączony w partie Razem, i żeby faktycznie Razem składało się nie tylko z wielkomiejskich 30latków, ale też pracowników przemysłu. W tym momencie obrazek wygląda tak, że przyjeżdża partia, która ma bronić praw pracowniczych. Wyraźnie jedno jest odrębne od drugiego. Pytanie jak Razem może zadbać o mechanizmy włączające: chociażby na poziomie hej zapisz się do partii? Na pewno też partia w której osoby z odmiennym backgroundem miałby szansę byłaby inną partią niż teraz jest Razem, na pewno dochodziło by do większych tarć programowych, ale lepiej odzwierciedlałoby potrzeby potencjalnego elektoratu.

Reklamy

Written by pawos

Październik 5, 2017 at 23:12

Napisane w Uncategorized

Na pohybel zacietrzewieniu

leave a comment »

Poseł Dunin  z rozbrajającą szczerością wyznał słabości projektu ustawy o związkach partnerskich (co ciekawe zaistniała już nowa nazwa w ramach próby kompromisu z ciemnogrodem).  W skrócie sprowadza się do tego by prawa nadawane przez ustawę uszczuplać. Przykładowo dziedziczenie jak najbardziej okej, lecz bez ulgi podatkowej, bez prawa do zachowku. Powoli jest dziergany kompromis.

To wszystko może zakończyć się jakimś skrawkiem ustawy, która usankcjonuje mniejsze prawa części obywateli, a uspokoi sumienia reszty. Potem będzie zadowolenie, historyczny krok, a ustawa nie będzie do ruszenia przez następne 20 lat. Zacznie się festiwal powszechnej hipokryzji. Bo to pierwszy raz? Każda próba ruszenia będzie krzykiem na święto kompromisu, byle by nie urazić urażonych, by potem pogrozić palcem przecież macie swoje prawa! Przecież tego chcieliście! A potem o konstytucję będą szaty rozdzierać. Jeszcze na homofobii dorobią sobie elektoratu. Idealna sytuacja.

Na pohybel zacietrzewieniu

Written by pawos

Maj 16, 2013 at 21:08

Napisane w Uncategorized

Tagged with ,

Iran, katolicyzm na SLOT festiwal Kraków

leave a comment »

Dzisiaj kończy się tegoroczna edycja krakowskiego SLOT Festiwal. Poniżej moje osobiste wrażenia.

Iran czy Irak

Temat wykładu Iran czy Irak śmieszył mnie trochę, brzmiał trochę jak najkrótszy dowcip dwóch iranistów (przynajmniej tak to wygląda okiem nie-iranisty). Sposób prowadzenia wykładu przez iranistę Mateusza Kłagisza był świetnym majstersztykiem. Z jednej strony nie epatował „bo wiecie, że Iran to nie jest kraj arabski”, za to dość przystępnie wyjaśniał np różnice językowe. Z drugiej zaś nie poszło to w akademicką dyskusję.

Z mojej perspektywy jedną z ważniejszych informacji była regulacja urodzeń w Iranie. Antykoncepcja jest tam refundowana. Przyrównując do to Polski, można zastanowić się, który to z krajów jest bardziej fundamentalistyczny? Do takich konkluzji lub podobnych można było dojść także przy kolejnych wystąpieniach. Z drugiej strony nie powinna być to wiedza zbyt zaskakująca przy choć odrobinie wiedzy (polecam audycje w Tok FM Islam jakiego nie znacie z udziałem dr Katarzyny Górak-Sosnowskiej).

Ta’arof i debata

Świetny wykład iranistki Katarzyny Wąsaly (niby z manierą akademicką akcentowania, ale za to dokładnie taką jak lubię!) o Ta’arofie! Ta’arof czyli wymiana grzeczności w Iranie, która przybiera czasem monstrualne rozmiary, pełniąca rozmaite funkcje: rozmowę o niczym (Anglicy muszą wymiękać ze swoją pogodą), zbywanie petenta, wstęp do targowania się, złośliwości, ale nade wszystko prawienie komplementów. Najciekawsza w tym jest duża dwuznaczność komunikacji, czasem ciężko nawet dla Irańczyka dojść czy to tak aby na pewno (jak w żarcie: Umówiłam się z nim na kawę, ale nie czy przyjdzie, bo to może Ta’arof.).

Na zakończenie dnia pierwszego była debata Iraniści kontra podróżnicy. Niestety trochę dyskusja zaczęła dryfować w niebezpieczne rejony. A mianowicie skąd wiecie czy was zapraszali czy to może był Ta’arof? Wszystko poszło w interpretacje Ta’arofu. Miałem wrażenie, że podróżnicy mylnie pojęli koncepcję Ta’orofu (albo to jakieś wzajemne animozje, które zresztą dawało się wyczuć). Z kolei Iraniści nie potrafili wyjaśnić przekonująco czemu Irańczyk zawsze go stosuje. Wydaje mi się, że pewnym przybliżeniem jest paragraf 22, bo mówię, że nie stosuję Ta’orofu to jest Ta’orof, mówienie kto ile zapłaci tak samo. Wyłonił się też głębszy problem, na ile kultura determinuje nasze działania (i nie należy to spłaszczać przecież mamy swój rozum i wiemy czego chcemy [to też jest kolejny problem czy wiemy czego chcemy]).

Kurdowie

Kurdowie przewijali się kilkukrotnie podczas różnych wystąpień. Najwięcej jednak było poruszane na warsztatowych zajęciach Rafała Grzenia. Warsztaty polegały na analizie fragmentów filmów Czas pijanych koni oraz Gdyby zółwie mogły latać. W trakcie analizy wyłoniły się ciekawe odnogi dyskusji: co z Kurdami teraz?, czy Kurdowie to naród?, czy mogą i czy powinni mieć własne zjednoczone państwo?, jak inne narody patrzą na bliskie kontakty Kurdyjko Amerykańskie?

Osobiście na te kwestie patrze trochę inaczej. Cały problem zasadza się o to, czy naród bez państwa może koegzystować jako mniejszość w innym państwie? Ciężko tutaj o jednoznaczną odpowiedź, ale wydaje się, iż istnieje taka możliwość.

Katolicyzm

Nie pozytywem festiwalu było zaś wydarzenie Iran – supermocarstwa a królestwo niebieskie. Oczywiście moim błędem było złe rozszyforwanie nazwy. Jednak Iran i relgia są dość blisko więc czemu nie królestwo nibieskie. To nadal mógł być ciekawy wykład. Chociaż może to ja jestem taki nieogarnięty, niewykształcony oraz pełen uprzedzeń (jakże piękny Ta’arof). Występował tam Pan, który bywał w Afganistanie, a w trakcie wykładu okazało się, że i na Kaukazie oraz Gruzji. (Ciekawostką jest to, że płynnie przeskakiwał między Gruzją a Kaukazem jakby nie było różnicy – znów bierzmy poprawkę, że nie byłem nigdy poza Europą).

Co nie tak było z wykładem? Otóż był typową tubą propagandową Kościoła Katolickiego (tak, tak czy pewnie nie byli to wysłannicy kurii, ale czyż nie wszyscy jesteśmy Kościołem?). Wystąpienie zaczęło się od wielu pytań i małej ilości odpowiedzi. Pytań niezbyt ambitnych, rzekłbym retorycznych lub też mających na celu odbiorcę wprowadzić w topos marności. Następnie prowadzący użył rekwizytów burek dla pokazania dwóm ochotniczkom jak zmieniają one percepcję świata. Ten rekwizyt pozwolił przejść do różnic kulturowych. Potem masa pytań o idealizm poprawianie, świata i wojnę z dużego C na koniec przyprawiając i oni modlą się do stwórcy. Królowała retoryka kościelnego kazania, przyspieszanie tempa, zawieszanie głosu, wprawianie odbiorce w zakłopotanie poprzez chwyt (jeden z wielu) a im jest tak źle, a my tacy dobrzy, a im jeszcze gorzej.

To pierwsze 15 minut. A ja w uwięzionej twierdzy – trochę kłopotliwe jest wyjść w trakcie wykładu będąc w środku rzędu i nie robiąc zamieszania. Szczęśliwie dwie jakże rezolutne dziewczyny siedzące obok przetarły mi drogę wychodząc same i tym samym zmniejszające kłopot wyjścia. Całość wpisuje się w retorykę nawracania niczym fundrisingu czyli o Bogu czy kasie na sam koniec i to niby przypadkiem.

Oczywiście nie widziałem całego wystąpienia i nie wiem czy było o Bogu, ani czy to katolicyzm? Jednak jeśli czyta to ktoś kto dotrwał, to niech mi powie czy nie miałem racji?

O czym nie napisałem?

Nie napisałem o wegetariańskim jedzeniu, herbacie, wielu innych wydarzeniach, Teheranie, podróżnikach ich wrażeniach z podróży, a także wspaniałej torbie w zielonym kolorze islamu, którą nabyłem.

Written by pawos

Kwiecień 14, 2013 at 23:16

I został on opracowany przez naukowców na podstawie badań

leave a comment »

W Krakowie trwa batalia o przebudowę Mogilskiej. Sytuacja rozwija się dość ciekawie. Wyrosły dwie konkurencyjne koncepcje – społeczna i ta wypracowana przez zikit. Strona społeczna kładzie większy nacisk na ruch rowerowy i pieszy. Jednak najważniejszą różnicą jest ograniczenie ruchu do jednego pasa w każdym kierunku w projekcie strony społecznej (stąd więcej miejsca na chodniki i ścieżki rowerowe).

Całkiem niedawno odbyły się konsultacje społeczne, które okazały się poinformowaniem na temat wyższości koncepcji zikitu. Na falę oburzenia zikit zareagował na dwóch frontach – poprzez „ponowne” konsultacje oraz atak merytoryczny koncepcji społecznej.

Merytoryczny?

Argument polegał na zaprezentowaniu symulacji, wg których będzie gorzej, wolniej i źle, po wybraniu koncepcji społecznej.

Po wczytaniu jednak w notkę zaczyna się zabawa!

Zacznę od cytatu: Do symulacji użyto najaktualniejszego modelu ruchu w Krakowie, który został opracowany przez naukowców w 2012 roku na podstawie badań.

I to jest to! Prawie każdy może się nazywać naukowcem i prawie każdy może robić badania. Nie czyni to jednak nauki i to zdanie jest kwintesencją podejścia nienaukowego, nie mogącym być podstawą racjonalnej dyskusji.

Jeśli jednak komuś wątpliwości nadal nie przychodzą na myśl to ich lista:

  • Nieznani autorzy badań. 
  • Jakie to były badania? Jaka była ich metodologia? Jakie są ich słabe strony?
  • Czy i gdzie opublikowano wyniki badań?
  • Jakie są założenia wejściowe symulacji?
  • Jaki jest algorytm przeprowadzonej symulacji?
  • Czy symulacja zakłada możliwość zmiany nawyków transportowych – zmiany ilości podróży, sposobu przemieszczania się, godziny podróży oraz celu podróży?

A może zamiast symulacji, sprawdzić koncepcję poprzez zablokowanie dwóch pasów na Mogilskiej na tydzień, miesiąc? Dokonać pomiarów i wyciągnąć wnioski? Koszty takiego testu są minimalne w porównaniu z płaceniem za skutki złej decyzji przez przynajmniej 50 lat.

Written by pawos

Styczeń 26, 2013 at 00:47

Napisane w Uncategorized

Tagged with ,

hello world!

with one comment

Wraz z czasem powinna się wyłonić chmurka tagów i strona About.

W tym momencie blog jest underconstuction, ale lada moment powinny pojawić się pierwsze posty

Written by pawos

Grudzień 16, 2012 at 17:49

Napisane w Uncategorized

LACHO TEAM

KRAKOWSKA GRUPA BIEGOWA

Słowo dnia

na codzienne rozruszanie umysłu

Galopujący major

Tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono

Podwójna Helisa

Szęśćdziesięciolecie odkrycia struktury DNA

Katarzyna Paprota

feministka, publicystka, polityczka

figulacha z makulachem

o żywności nieco naukowo

Brudny Kraków

Najbardziej zanieczyszczone miasto w Polsce

Miski do mleka

Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim

Piękno neurobiologii

Blog Jerzego Vetulaniego

nic prostszego

o nauce językiem laika

%d blogerów lubi to: