pawos

Iran, katolicyzm na SLOT festiwal Kraków

leave a comment »

Dzisiaj kończy się tegoroczna edycja krakowskiego SLOT Festiwal. Poniżej moje osobiste wrażenia.

Iran czy Irak

Temat wykładu Iran czy Irak śmieszył mnie trochę, brzmiał trochę jak najkrótszy dowcip dwóch iranistów (przynajmniej tak to wygląda okiem nie-iranisty). Sposób prowadzenia wykładu przez iranistę Mateusza Kłagisza był świetnym majstersztykiem. Z jednej strony nie epatował „bo wiecie, że Iran to nie jest kraj arabski”, za to dość przystępnie wyjaśniał np różnice językowe. Z drugiej zaś nie poszło to w akademicką dyskusję.

Z mojej perspektywy jedną z ważniejszych informacji była regulacja urodzeń w Iranie. Antykoncepcja jest tam refundowana. Przyrównując do to Polski, można zastanowić się, który to z krajów jest bardziej fundamentalistyczny? Do takich konkluzji lub podobnych można było dojść także przy kolejnych wystąpieniach. Z drugiej strony nie powinna być to wiedza zbyt zaskakująca przy choć odrobinie wiedzy (polecam audycje w Tok FM Islam jakiego nie znacie z udziałem dr Katarzyny Górak-Sosnowskiej).

Ta’arof i debata

Świetny wykład iranistki Katarzyny Wąsaly (niby z manierą akademicką akcentowania, ale za to dokładnie taką jak lubię!) o Ta’arofie! Ta’arof czyli wymiana grzeczności w Iranie, która przybiera czasem monstrualne rozmiary, pełniąca rozmaite funkcje: rozmowę o niczym (Anglicy muszą wymiękać ze swoją pogodą), zbywanie petenta, wstęp do targowania się, złośliwości, ale nade wszystko prawienie komplementów. Najciekawsza w tym jest duża dwuznaczność komunikacji, czasem ciężko nawet dla Irańczyka dojść czy to tak aby na pewno (jak w żarcie: Umówiłam się z nim na kawę, ale nie czy przyjdzie, bo to może Ta’arof.).

Na zakończenie dnia pierwszego była debata Iraniści kontra podróżnicy. Niestety trochę dyskusja zaczęła dryfować w niebezpieczne rejony. A mianowicie skąd wiecie czy was zapraszali czy to może był Ta’arof? Wszystko poszło w interpretacje Ta’arofu. Miałem wrażenie, że podróżnicy mylnie pojęli koncepcję Ta’orofu (albo to jakieś wzajemne animozje, które zresztą dawało się wyczuć). Z kolei Iraniści nie potrafili wyjaśnić przekonująco czemu Irańczyk zawsze go stosuje. Wydaje mi się, że pewnym przybliżeniem jest paragraf 22, bo mówię, że nie stosuję Ta’orofu to jest Ta’orof, mówienie kto ile zapłaci tak samo. Wyłonił się też głębszy problem, na ile kultura determinuje nasze działania (i nie należy to spłaszczać przecież mamy swój rozum i wiemy czego chcemy [to też jest kolejny problem czy wiemy czego chcemy]).

Kurdowie

Kurdowie przewijali się kilkukrotnie podczas różnych wystąpień. Najwięcej jednak było poruszane na warsztatowych zajęciach Rafała Grzenia. Warsztaty polegały na analizie fragmentów filmów Czas pijanych koni oraz Gdyby zółwie mogły latać. W trakcie analizy wyłoniły się ciekawe odnogi dyskusji: co z Kurdami teraz?, czy Kurdowie to naród?, czy mogą i czy powinni mieć własne zjednoczone państwo?, jak inne narody patrzą na bliskie kontakty Kurdyjko Amerykańskie?

Osobiście na te kwestie patrze trochę inaczej. Cały problem zasadza się o to, czy naród bez państwa może koegzystować jako mniejszość w innym państwie? Ciężko tutaj o jednoznaczną odpowiedź, ale wydaje się, iż istnieje taka możliwość.

Katolicyzm

Nie pozytywem festiwalu było zaś wydarzenie Iran – supermocarstwa a królestwo niebieskie. Oczywiście moim błędem było złe rozszyforwanie nazwy. Jednak Iran i relgia są dość blisko więc czemu nie królestwo nibieskie. To nadal mógł być ciekawy wykład. Chociaż może to ja jestem taki nieogarnięty, niewykształcony oraz pełen uprzedzeń (jakże piękny Ta’arof). Występował tam Pan, który bywał w Afganistanie, a w trakcie wykładu okazało się, że i na Kaukazie oraz Gruzji. (Ciekawostką jest to, że płynnie przeskakiwał między Gruzją a Kaukazem jakby nie było różnicy – znów bierzmy poprawkę, że nie byłem nigdy poza Europą).

Co nie tak było z wykładem? Otóż był typową tubą propagandową Kościoła Katolickiego (tak, tak czy pewnie nie byli to wysłannicy kurii, ale czyż nie wszyscy jesteśmy Kościołem?). Wystąpienie zaczęło się od wielu pytań i małej ilości odpowiedzi. Pytań niezbyt ambitnych, rzekłbym retorycznych lub też mających na celu odbiorcę wprowadzić w topos marności. Następnie prowadzący użył rekwizytów burek dla pokazania dwóm ochotniczkom jak zmieniają one percepcję świata. Ten rekwizyt pozwolił przejść do różnic kulturowych. Potem masa pytań o idealizm poprawianie, świata i wojnę z dużego C na koniec przyprawiając i oni modlą się do stwórcy. Królowała retoryka kościelnego kazania, przyspieszanie tempa, zawieszanie głosu, wprawianie odbiorce w zakłopotanie poprzez chwyt (jeden z wielu) a im jest tak źle, a my tacy dobrzy, a im jeszcze gorzej.

To pierwsze 15 minut. A ja w uwięzionej twierdzy – trochę kłopotliwe jest wyjść w trakcie wykładu będąc w środku rzędu i nie robiąc zamieszania. Szczęśliwie dwie jakże rezolutne dziewczyny siedzące obok przetarły mi drogę wychodząc same i tym samym zmniejszające kłopot wyjścia. Całość wpisuje się w retorykę nawracania niczym fundrisingu czyli o Bogu czy kasie na sam koniec i to niby przypadkiem.

Oczywiście nie widziałem całego wystąpienia i nie wiem czy było o Bogu, ani czy to katolicyzm? Jednak jeśli czyta to ktoś kto dotrwał, to niech mi powie czy nie miałem racji?

O czym nie napisałem?

Nie napisałem o wegetariańskim jedzeniu, herbacie, wielu innych wydarzeniach, Teheranie, podróżnikach ich wrażeniach z podróży, a także wspaniałej torbie w zielonym kolorze islamu, którą nabyłem.

Reklamy

Written by pawos

Kwiecień 14, 2013 @ 23:16

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

LACHO TEAM

KRAKOWSKA GRUPA BIEGOWA

Słowo dnia

na codzienne rozruszanie umysłu

Galopujący major

Tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono

Podwójna Helisa

Szęśćdziesięciolecie odkrycia struktury DNA

Katarzyna Paprota

feministka, publicystka, polityczka

figulacha z makulachem

o żywności nieco naukowo

Brudny Kraków

Najbardziej zanieczyszczone miasto w Polsce

Miski do mleka

Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim

Piękno neurobiologii

Blog Jerzego Vetulaniego

nic prostszego

o nauce językiem laika

%d blogerów lubi to: